kinde.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Miastko. Odwołać dyrektora!


Część pracowników Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Miastku chce odwołania ze stanowiska dyrektora, Janusza Gawrońskiego, który od ponad 20 lat kieruje tą placówką.
Twierdzą, że w ośrodku panuje bałagan, a z dyrektorem trudno się porozumieć. Jako przykład podają projekt budżetu na 2006 rok. Przez ponad miesiąc prosili o pokazanie tego dokumentu, a to co w końcu zobaczyli - po interwencji Związku Nauczycielstwa Polskiego - pełne jest błędów. Wydzielone w podpunktach wydatki nie pasują do sumy podanej, jako zestawienie. Różnica wynosi aż 10 tysięcy złotych. Pomyłek jest więcej.
- To moja wina. Przyznaję się. Projekt sporządzałem w pośpiechu i stąd ten błąd - tłumaczy Janusz Gawroński.
W piątek, na wniosek ZNP, odbyło się spotkanie pracowników z dyrektorem i burmistrzem.
- Pracownicy skarżyli się między innymi na stosunki pracownik - pracodawca w swoim zakładzie pracy i brak gospodarności dyrektora - mówi Lucyna Kocel, przewodnicząca ZNP w Miastku. - Postanowiliśmy więc wszystko to wyjaśnić na spotkaniu.
Od początku było gorąco. Pracownicy podkreślali, że w budżecie nie ma ujętych nagród jubileuszowych oraz podwyżek związanych z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych. Zdanie burmistrza w tej kwestii jest jednoznaczne.
- Nagrody jubileuszowe i podnoszenie kwalifikacji powinny być ujęte w budżecie - twierdzi Roman Ramion, burmistrz Miastka.
Wiele kontrowersji wzbudziła też maszyna drukarska - za ponad 30 tysięcy złotych - zakupiona przez dyrektora. A pracownicy skarżą się, że zespoły z domu kultury nie mają strojów na występy i brakuje sprzętu potrzebnego do normalnego funkcjonowania jednostki.
Na szczegółowe pytania dyrektor nie potrafił odpowiedzieć. Posiłkował się zawsze jednym zdaniem: - Muszę zapytać księgowej. To ona robiła.
- Dyrektor obiecał, że za dwa tygodnie przedstawi nam odpowiedzi na wiele naszych pytań. Część pracowników żąda jednak już teraz rozpisania konkursu na stanowisko dyrektora MGOK. To należy do burmistrza i my w tej sprawie głosu nie zabieramy - zastrzega Lucyna Kocel.



1087 |11692 |11916 |5520 |12296 |5071 |10954 |9996 |8057 |15417 |