Bez przeklinania
Zagłębie Lubin jest mistrzem Polski w piłce nożnej - to sprawa powszechnie znana. W tym roku miedziowi mają osiągnąć mistrzostwo w jeszcze jednej dziedzinie - w ojczystym języku. Przed wyjazdem na zgrupowanie do Pogorze-licy trener Rafał Ulatowski zaapelował do swoich graczy, by radykalnie ograniczyli liczbę wypowiadanych przez siebie przekleństw.
- Czasami nie dało się już tego słuchać - przyznaje szkoleniowiec. - Nie wiem, co myśleli sobie o nas ludzie, którzy przypadkiem mogli się znaleźć obok nas. Zresztą ja też nie jestem bez winy. Sam potrafię zaklnąć jak szewc - bije się w piersi Ulatowski.
Trener uchyla się od odpowiedzi na pytanie, kto w jego zespole wiedzie prym w używaniu kuchennej łaciny.
- Chyba każdy robi to po równo - śmieje się. - A mówiąc na poważnie: nie wprowadziłem żadnego zakazu przeklinania, po prostu zwróciłem chłopcom uwagę na ten problem. Na pewno nie przewiduję żadnych kar, jeśli komuś coś się wymsknie. Niestety, jak na razie i tak nie widzę jakiejś większej poprawy. Przynajmniej u siebie - dodaje z przymrużeniem oka Ulatowski.
Od piątku miedziowi przebywają na obozie w Pogorze-licy. Nad morze dotarli wczesnym popołudniem, a już pod wieczór mieli pierwszy trening.
- Warunki są doskonałe, jest świetna pogoda. Do 19 stycznia będziemy tu pracować nad motoryką. Dopiero ostatniego dnia obozu zagramy dwa sparingi - ze Zdrojem Ciechocinek i Pogonią Szczecin. Potem wracamy co Lubina i po czterech dniach wylatujemy do Turcji - zdradza plany na najbliższy czas opiekun mistrzów Polski.
8729 |5180 |7072 |608 |2319 |13853 |6508 |7751 |12303 |14126 |