kinde.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Unia Tarnów - Kager Gdynia 66:98


Rozsmakowali się w wygrywaniu spotkań w rozgrywkach Dominet Bank Ekstraligi koszykarze gdyńskiego Kagera. W poniedziałek bez najmniejszych problemów rozgromili w Tarnowie skazaną na degradację Unię i umocnili się na prowadzeniu w grupie drużyn walczących o miejsca 9-14. Była to ich szósta kolejna wygrana.
W tym meczu jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa podopiecznych trenera Adama Prabuckiego. Gdyński szkoleniowiec tym razem nie wymagał od swoich zawodników gry na 100 procent możliwości. Koncentrował się na w miarę równym obdzieleniu czasem gry całej szerokiej kadry zespołu tak, aby najlepsi zachowali siły na jutrzejsze, znacznie trudniejsze, spotkane w Jarosławiu.
Gdynianie na poważnie grali tylko w pierwszej i trzeciej kwarcie. W drugiej i trzeciej pozwolili przeciwnikom na zaprezentowanie swoich walorów. W zespole gospodarzy do głosu doszedł, Toree Morris, który nie tylko zdobywał punkty spod kosza, ale też dobrze zastawiał tablice. Amerykanina wspomagał Milan Vucicević i Unia wygrała drugą kwartę 22:21, a trzecią zremisowała po 12. W ostatnie odsłonie Kager jednak znów przyspieszył i gospodarze nie mieli nic do powiedzenia. Gdynianie zacieśnili obronę, łatwo wchodzili w posiadanie piłki i wyprowadzali skuteczne kontrataki. Na przekroczenie granicy 100 punktów zabrakło im jednak czasu.
- W tym spotkaniu ważne było tylko zwycięstwo, a nie jego rozmiary. Traktowaliśmy mecz treningowo, jako przygotowanie do środowego spotkania ze Zniczem. Noc spędzimy już w Jarosławiu, gdzie we wtorek w hali naszych rywali będziemy trenowali - powiedział nam Włodzimierz Augustynowicz, członek sztaby szkoleniowego Kagera.



1225 |2657 |6244 |15979 |3735 |12895 |1407 |2066 |4003 |3735 |