kinde.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Park rozrywki na Jasieniu i… prokurator


Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz Północ bada, czy Agencja Mienia Wojskowego nie złamała prawa przy sprzedaży poligonu w Jasieniu. Jeszcze dwa lata temu miasto Gdańsk chciało go kupić i oddać do zagospodarowania pod park rozrywki Tivoli. Niestety, przetarg, który na sprzedaż gruntów ogłosiła AMW, miał nieoczekiwany przebieg i ostatecznie teren sprzedano prywatnemu deweloperowi. Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się w tej transakcji: „naruszenia zasad rzetelności, gospodarności oraz legalności”. Sprawę przejęła prokuratura.
- Analizujemy dokumenty, które dostarczyła nam NIK, przesłuchujemy też Świadków. Prace toczą się intensywnie - powiedział „Dziennikowi” Adam Lis, szef działu Śledztw Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Północ. - Na razie nie postawiliśmy nikomu zarzutów. Myślę, że na te przyjdzie czas. Może nawet za kilka miesięcy. Tyle może potrwać Śledztwo.
O szczegółach tego ostatniego Adam Lis mówić nie chciał. Zapytaliśmy go jednak, dlaczego sprawa toczy się aż w Bydgoszczy.
- Transakcję przeprowadziła AMW z Bydgoszczy, dlatego to my, a nie prokuratorzy z Gdańska, zajęliśmy się wyjaśnieniem jej okoliczności - wyjaśnia Lis.
O nieprawidłowościach wykrytych podczas sprzedaży poligonu „Dziennik” pisał wielokrotnie. Rzecz dotyczyła ponad 113 hektarów ziemi.
Teren, o którym mowa, AMW sprzedała za około 15 milionów złotych pod koniec grudnia 2003 roku Centrum - M. Stało się tak, mimo iż po otworzeniu ofert zaproponowana przez nią cena nie była najkorzystniejsza. Potem z niewiadomych przyczyn - już po otwarciu kopert - AMW przedłużyła termin przyjmowania ofert. Poinformowała o tym wszystkich zainteresowanych. Wszystkich, oprócz gminy. Dzięki temu Centrum - M, już po terminie, przebiło inne oferty, dając AMW ziemię o wartości 70 tysięcy złotych oraz gotówkę 14,8 mln zł.
Gmina tak bardzo chciała mieć jednak park rozrywki, że nie czekając na rozstrzygnięcia NIK i prokuratury, zaproponowała Tivoli inny teren - w pasie nadmorskim na Przymorzu. Duńczycy długo wodzili gdańszczan za nos, aż zrezygnowano z ich usług. Władze miasta planują teraz poszukać innego inwestora.
- Stanie się to tuż po wakacjach. Postaramy się go wyłonić na drodze przetargu międzynarodowego, bo bardzo nam zależy, by park rozrywki w Gdańsku powstał - przekonywał nas niedawno Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej.



7121 |11597 |2640 |3965 |4795 |4014 |16264 |9089 |11718 |17660 |