Sześciu bandytów i jeden strażnik
O godz. 21.20 strażnik miejski, który wracał po pracy do domu, zobaczył, że na przystanku autobusowym u zbiegu ulic Zachodniej i Legionów jeden mężczyzna kopie drugiego. Natychmiast ruszył z pomocą. Gdy odepchnął agresora, na przystanek wbiegło 6 kolegów napastnika. Przegonili funkcjonariusza, który odszedł na bok. Powiadomił o wszystkim dyżurnego w straży miejskiej i śledził bandytów, którzy przemieszczali się w kierunku parku Staromiejskiego.
2007 |10909 |4834 |10189 |15199 |6111 |2484 |1317 |17215 |3234 |